Wózki dziecięce w dawnych czasach

Bardzo lubię stare filmy, nawet takie z lat czterdziestych dwudziestego wieku, a najlepiej jeszcze melodramaty. Fajnie podziwia się wtedy świat, którego już nie ma. I nie wiadomo za czym jest tęsknota, czy za prostotą życia, czy za wartościami, które wtedy były tak oczywiste, jak choćby honor, męstwo, dobre maniery, prostolinijność, uczciwość. Ale nie o tym chciałam pisać. Lubię zwracać uwagę na rzeczy, które dzisiaj zupełnie zmieniły swą postać, na pewne przedmioty, które mają inne oblicze. W jednym z filmów zwróciłam uwagę na wózki dziecięce. Jakie śmieszne miały wtedy kształty, były bardzo niskie, oczywiście rączka do prowadzenia wózka była odpowiedniej wysokości, żeby nie trzeba było się garbić przy wożeniu dziecka, ale zawieszenie było niskie i dosyć twarde. Budki nie były harmonijkowo składane, tylko jednego kształtu, na stałe przymocowane do reszty, jakby wyciosane z jednego kawałka drewna z okienkami w budce po jednej i drugiej stronie. Zresztą wózki dziecięce były chyba przeważnie drewniane, miałam kiedyś w zamierzchłych czasach taki jeden dla lalek, zanim pojawiły się nowsze, ceratowe modele. Dziś śmieszą nas takie stare modele wózków dla dzieci, podobnie jak stare samochody, stare telefony albo aparaty fotograficzne, ale wtedy te przedmioty codziennego użytku miały wielką wartość dla ich posiadaczy.